Czas na poezję: ELIZA SEGIET

Fot. Piotr Karczewski. Na zdjęciu Eliza Segiet.

Ślad przeszłości

Czasem połyskujące,
innym razem matowe myśli
mimowolnie ulegają zatarciu.
Lecz zawsze coś pozostanie.

Skażeni przeszłością,
spadkobiercy genów,
wspominają
sukcesy i porażki praojców.

W dążeniu do własnego ja,
demony przodków
przypominają o sobie,
powracają z odległego czasu,
budzą się w umyśle.

To, co było
– pozostało.

Naznaczony możliwościami umysł,
niosąc w sobie
ślad minionych lat,
może wybrać własną drogę.

 

Szarość

Wychodząc z mroku,
szarość staje się słońcem.
Jej blask
pobudza do wędrówki
w niewiadome zakamarki
jeszcze niepoznanego mgnienia radości.

Iść tylko w stronę,
gdzie wrogość jest zapomnieniem,
a ufność codziennością.
Wtedy welon milczenia
stanie się wolnością z wyboru,
paleta kolorów
będzie mogła zaistnieć
krzykiem o narodziny rozsądku.

 

Zasady

Być może nie jest łatwo
zdusić uprzedzenia do
– jakiegoś narodu
– innego koloru skóry
– wiary innej niż własna.

Być może nie jest łatwo
– w imię wpojonych zasad
– powstrzymać się od nienawiści,
wykonywania wyroków śmierci
bo tak ktoś każe,
albo sami uważamy,
że mamy prawo być nosicielami
– nawet tej psychicznej –
ludzkiej krzywdy.

Warto
zastanowić się nad sensem
niegodnych czynów.
Urodzić w sobie
miłość i tolerancję,
zło zastąpić dobrem.
To więcej niż nacisnąć cyngiel.
czy inaczej niszczyć człowieka.

 

Życie w zgodzie

Człowieczeństwo
nie wymaga jasności
ani ołtarza.
Brzemienne jest dobro.

– Życie w zgodzie z Drugim
jest istotą istnienia,
możliwością wspólnego tworzenia.
Darem,
który pozwala zacierać uprzedzenia.