BILIŃSKA-STECYSZYN: Niech żyją młodzi!

Fot. Pixabay.com

Pięćdziesiąt lat temu miało miejsce jedno z najważniejszych wydarzeń w moim życiu słuchaczki rocka. Odbyła się premiera rock opery „Jesus Christ Superstar”. Musical powstał nawet wcześniej, bo w roku 1969. To historia ostatnich dni Jezusa przed ukrzyżowaniem. Chłopcy (mogę tak napisać, kompozytor Andrew Lloyd Weber, późniejszy lord, miał wtedy zaledwie 21 lat, autor libretta Tim Rice – 25) obawiali się, że wystawienie spektaklu na scenie może być nazbyt kontrowersyjne. Najpierw więc, równo 50 lat temu, nagrano album, czyli tzw. longplaya (partię Jezusa śpiewał Ian Gillan, wokalista Deep Purple).

Potem już poooszło!

Prapremiera musicalu odbyła się na Brodwayu w październiku 1971. Od tamtej pory powstała ogromna ilość przedstawień w teatrach muzycznych całego świata. W Polsce również. Ja polską wersję oglądałam kiedyś w Poznaniu, w wykonaniu artystów teatru muzycznego z Chorzowa (jako Judasz wystąpił Janusz Radek).

Piosenki z „JCHS” znałam od początku, ale skąd? Czy z polskiego radia, czy raczej z audycji muzycznej „Rendez-vous o szóstej dziesięć” Radia Wolna Europa? Nie pamiętam.

W 1973 roku powstała wersja filmowa musicalu, w reżyserii Normana Jewisona. To właśnie songi z niej są moimi ulubionymi, choć zanim obejrzałam film, minęły długie lata. Słucham ich do dziś. Najpiękniejsza jest aria w wykonaniu Yvonne Elliman „Nie wiem, jak go kochać”. Twórcy rock opery, w 1969 r. wędrując po klubach Londynu w poszukiwaniu odtwórców swojego projektu, trafili na jej koncert (wówczas ledwie osiemnastolatki) i natychmiast, zachwyceni jej głosem, zatrudnili ją, a „I Don’t Know How To Love Him” napisali specjalnie dla niej do gotowej już opery. Wystąpiła w roli Marii Magdaleny w brodwayowskim musicalu, a później w filmie. Oczywiście „Everything’s Alright”, inny song w wykonaniu Elliman – też przepiękny…

Czym zakończę ten tekst? Okrzykiem: NIECH ŻYJĄ MŁODZI! Tenisistka Iga Świątek, która przed kilkoma dniami zwyciężyła w finale turnieju Rolanda Garrosa, też jest młodziutka, ma zaledwie 19 lat.

HANNA BILIŃSKA-STECYSZYN