Czas na poezję: PIOTR KOMINEK

Fot. Z archiwum Autora. Na zdjęciu Piotr Kominek.

skrzydła

nie jesteś jak inni
chciałbyś znaleźć choćby małą miłość
i wznieść się ponad szary świat

dostałeś skrzydła
by nauczyć się kochać jak dziecko
i być tak samo kochanym

bez tych skrzydeł
patrzysz tylko samotnie przez swoje okno

gdy spotkasz miłość
będzie jak drzewa w parku dotykać nieba
na spacerze we dwoje

a ty wędrujesz uliczkami miasta
i nikt nie może cię rozpoznać

gdzie się podziały sny
w których pokładałeś nadzieję
nie zrozumiał ich świat

dlaczego nikt nie odwzajemnił
twojej miłości

jesteś samotnym aniołem
który zostawił gdzieś swoje skrzydła

 

pytania

gdy jesteś dzieckiem
pytasz o wszystko
co spotykasz na swojej drodze

zadajesz pytania
kim jesteś
i dokąd zmierzasz

im jesteś starszy
tym więcej ich w tobie

pytasz co będzie dalej
dlaczego dzisiaj zmienia się
w jutro

jak wiele jest pytań
pozostawionych bez
odpowiedzi

i gdybyś chociaż znalazł
odpowiedź na jedno z nich
czy byłbyś szczęśliwszy

bądź pewien że
ostatniego pytania
nie zdążysz już zadać

 

kołysanka

gdy dzisiaj już nic więcej się nie zdarzy
w końcu mogę cię mieć tylko dla siebie

przez okno zagląda do nas senny świat
kiedy już wszyscy o nas zapomnieli

gdy jeszcze zostaniesz
zaśpiewasz mi kwietniowy deszcz

tę niekończącą się kołysankę
którą opowiesz całe moje życie

wszystko jest nocą w twoich ramionach
a ja nie muszę o nic więcej pytać

gdy tak lekko zabierasz ode mnie dzień
zostało mi światło twoich dłoni

mimo że świat podarował nam tę noc
pójdę dalej razem z tobą

za oknem przestał już padać deszcz
więc to najlepsza pora by zasnąć

 

noc

ta bezkresna noc nie jest samotna
bo w niej dla mnie zamieszkałaś

jest ciemną drogą do wszechświata
której nikt jeszcze nie odkrył

zaglądam w nią gdy jesteś blisko
wypatrując gwiazd dla ciebie

lśniących nienapisanymi wierszami
o zakochanych którzy już odeszli

są takie słowa które znaczą więcej
gdy wypowiada się je nocą

kiedy wszystko znika w milczeniu
zmierzamy w nieznaną drugą stronę