HEBEL: Jak znaleźć samego siebie?
Wybrałem się na zaproszenie Teatru 6.piętro na spektakl „Edukując Ritę”, żeby po wielu latach zobaczyć na teatralnej scenie Mirosława Bakę, a także móc ocenić na żywo Marię Dębską, która zapadła
Czytaj dalej...Nieregularnik Artystyczno-Literacki
Wybrałem się na zaproszenie Teatru 6.piętro na spektakl „Edukując Ritę”, żeby po wielu latach zobaczyć na teatralnej scenie Mirosława Bakę, a także móc ocenić na żywo Marię Dębską, która zapadła
Czytaj dalej...Obejrzałem spektakl „Pomoc domowa” w reż. Krystyny Jandy i mam nieco mieszane odczucia. Bardzo cieszę się, że mogłem oglądać na żywo jednych z najwybitniejszych aktorów – Krystynę Jandę, Katarzynę Gniewkowską
Czytaj dalej...skrzydła nie jesteś jak inni chciałbyś znaleźć choćby małą miłość i wznieść się ponad szary świat dostałeś skrzydła by nauczyć się kochać jak dziecko i być tak samo kochanym bez
Czytaj dalej...To był czas, kiedy pisywałem teksty o książkach do miesięcznika ostatniego premiera PRL[1] i bywałem w knajpie U Fiszera[2] przy placu Bankowym. To ten sam lokal, który obrósł nieco filmową
Czytaj dalej...Przyznaję, że mam bigos w głowie po obejrzeniu monodramu „Nieśmiała Dżokejka” w wykonaniu Dominiki Ostałowskiej. To jedna z bardziej rozpoznawalnych aktorek, która zdobyła ogromną sympatię telewidzów grając rolę Marty Mostowiak
Czytaj dalej...Wizyta we Wrocławskim Teatrze Współczesnym może być doskonałym antidotum na brak słońca, a wystawiana na jego deskach „Wspólnota mieszkaniowa” potrafi zarówno rozbawić, jak i skłonić do refleksji na temat ludzkiej
Czytaj dalej...Jak namagnetyzowany oglądałem spektakl „Słoneczna linia” w reż. Iwana Wyrypajewa, który jest również autorem tej sztuki. To przedstawienie przede wszystkim jest znakomitym popisem genialnego aktorstwa Borysa Szyca, który zagrał koncertowo.
Czytaj dalej...W dworcowej poczekalni byłem ostatnio bardzo dawno temu, bo odkąd nabyłem pierwsze auto, bez wahania zrezygnowałem z dobrodziejstw oferowanych przez Polskie Koleje Państwowe. Jednak w zeszłym tygodniu traf chciał, że
Czytaj dalej...Ewa patrzyła na ścianę hotelowego pokoju. Wzdłuż pęknięcia, od sufitu aż do podłogi, biegł rząd nierównych, postrzępionych odprysków. Pozornie niewidoczne, pod wpływem rozproszonego światła z nocnej lampki uwypuklały się złowieszczo.
Czytaj dalej...Nie oglądałam filmu Wojciecha Smarzowskiego „Dom dobry”, ale widziałam komentarze mające za cel upokorzyć aktora, odtwarzającego główną rolę w produkcji, która rozpala emocje w stopniu najwyższym. Świat wokół jest dość
Czytaj dalej...