Czas na poezję: PAWEŁ RAFAŁ KUŚ
* * * A może tak któregoś pięknego dnia zabraknie tlenu bądź słońce spadnie nam na łby i kula nienawiści rozpadnie się na kawałki które pochłoną wszystkie czarne dziury wszechświata
Czytaj dalej...Nieregularnik Artystyczno-Literacki
* * * A może tak któregoś pięknego dnia zabraknie tlenu bądź słońce spadnie nam na łby i kula nienawiści rozpadnie się na kawałki które pochłoną wszystkie czarne dziury wszechświata
Czytaj dalej...Dom Kwiaty spływają z powiek na ogrody Oddychają melodią słodkich cytrusów Z zielonych traw schodzi cisza Śpiew słowika uskrzydla stare drzewa W ptasich gniazdach uwiłam dla nas dom Gwiazdy zwisają
Czytaj dalej...*** (garściami) garściami pośpiechem dnia ostatniego spijamy dotyk łopatkami liżąc dno pusta studnia echem kamienia wyrzuca w oczy zapomniana głębia błaga o jeszcze głusi (głupi) wciąż bierzemy filtrowaną na wynos
Czytaj dalej...Nadzieja Poskładać dzień Co jest prochem Przez palce Poskładać Polepić Posklejać I siebie Wśród ścieżek Bez celu Odnaleźć Dojść tam Gdzie Myśli Do domu Wracają i Zasypiają Wierszem Najlepiej białym.
Czytaj dalej...Jeden dzień Szczęście kapało na twarze, biegliśmy przez powietrze albo na dzikich gęsiach odlatywaliśmy na wschód. Puszczaliśmy nad rzeką pierwsze latawce, które niosły nas w jasne krainy. (Hostia słońca spadała
Czytaj dalej...Parne południe dawało się odczuć na ulicach. Ludzie wyglądali na zmęczonych i znużonych wiszącym w powietrzu gorącem. Ciemnowłosa dawno nie szła tą ulicą. Przypomniał jej się dawny spacer z matką.
Czytaj dalej...Przemieszkiwał hen, pod samiuśkim lasem, tuż za docierającym do niego, niekiedy cichym, a na ogół hałaśliwym echem życia: w miejscu idealnym dla mizantropów. Co miało swoje niewątpliwe plusy i minusy.
Czytaj dalej...Wsuwka we włosach Dziewczynie skradziono życie ktoś wie Wciąż siedzi pod drzewem wie Nie pachnie dzieciństwem nie czuje jabłoni Zakwitać nie zakwitać Będzie Okradziona niedawno jest dzieci mają dom są
Czytaj dalej...Konik na biegunach wybujał się do reszty z przewlekłej dziecięcej wyobraźni wiodącej w ciemnych chmurach i nawet nie wiem w którym roku powrócił tu zmieniony i nawet nie wiem z
Czytaj dalej...bezruch na uliczce Vermeera tylko kobiety nie zasypiają w nabożnym skupieniu przebierają w palcach każdy dzień na uliczce Vermeera czerwone kamienice przykucnęły z dziećmi na przedmieściu by usłyszeć choć bicie
Czytaj dalej...