Czas na poezję: DOROTA SZAWDZIANIEC
A ty przeciw sobie Jeszcze przy tobie zasypiam oczy mrużę i słucham łopotu skrzydeł twoich myśli jeszcze zanurzam się w ocenie twoich oczu i szukam swojego odbicia. A ty daleko
Czytaj dalej...Nieregularnik Artystyczno-Literacki
A ty przeciw sobie Jeszcze przy tobie zasypiam oczy mrużę i słucham łopotu skrzydeł twoich myśli jeszcze zanurzam się w ocenie twoich oczu i szukam swojego odbicia. A ty daleko
Czytaj dalej...Znacznie częściej chciałoby się oglądać takie spektakle, jak „Lekcje tańca” w reżyserii Michała Staszczaka w Teatrze Kwadrat w Warszawie. Przede wszystkim jest to mądre przedstawienie, które chłonie się w trakcie
Czytaj dalej...W końcu udało mi się obejrzeć w Teatrze Narodowym w Warszawie sztukę Samuela Becketta „Czekając na Godota” w reż. Piotra Cieplaka. Szedłem na to przedstawienie bardzo podekscytowany, chcąc zobaczyć w
Czytaj dalej...Jestem świeżo po obejrzeniu dramatu F. Dürrenmata „Wizyta starszej pani”. Jego treść w skrócie: tytułowa starsza pani ofiarowuje podupadającemu miasteczku miliard. Za tę cenę pragnie kupić sprawiedliwość. Żąda wydania wyroku
Czytaj dalej...W przestrzeni istnienia, gdzie grawitacja staje się symbolem nieuchronnych ograniczeń, podciąganie się na drążku jawi się jako alegoria ludzkiego losu. Jest próbą transcendencji, wydobywania się z otchłani stagnacji ku nieskończoności
Czytaj dalej...*** Wyciągam dłoń… pustą, bez słowa – co w niej zobaczysz, to twoja rzecz; choć ja zasiałam nań maciejkę, konwalie białe i złoty mlecz. Pełna zapachów i kolorów tylko dla
Czytaj dalej...Chesterfieldy Moja muza stoi w kolejce do kasy w Biedronce. Poszłabym sama, ale nie mam czasu. Muszę policzyć rykoszety rzeczywistości na moim miękkim podbrzuszu. Gdybym była mężczyzną, odezwałby się empatyczny
Czytaj dalej...Do końca świata i o jeden dzień dłużej będę powtarzał, że Marian Opania to tej klasy mistrz sztuki aktorskiej, jakiego poza nim obecnie na teatralnej scenie nie dostrzegam. Miałem wielką
Czytaj dalej...Gdy miałem dziesięć lat, ojciec pierwszy raz pobił mnie po twarzy. Ukrywałem to i nie chodziłem przez kilka dni do szkoły. Matka również wtedy nie wyglądała lepiej ode mnie. To
Czytaj dalej...Stał z boku, przyglądał się ironicznie. Do śmiechu mu było, gdy potykali się, spadali, pędzili na złamanie karku, gonili za szczęściem. Czasami podnosili się i parli naprzód, jak gdyby nic
Czytaj dalej...Miejsce urodzenia i pierwszej młodości wywiera na człowieku niepowtarzalne piętno. Miejsce zakorzenienia decyduje o naszym losie. O istocie takich miejsc napisał w swojej ostatniej książce o znamiennym tytule „Najkrótszy przewodnik
Czytaj dalej...I Siedzi w Kątach Rybackich w ostatnim kajaku Stary, siwy poeta przez muzy zdradzony Nie pił wódki, nie palił, w Boga zapatrzony Wścieka się na współczesność – pozbawioną smaku Trącają
Czytaj dalej...Czasami wracam do prozy Zbigniewa Uniłowskiego, znakomitego międzywojennego twórcy, chociaż chyba niezbyt cenionego czy popularnego pisarza. Gdy przymykam oczy, przenoszę się w czasy międzywojenne i widzę szczupłego chłopaka, który czytając
Czytaj dalej...