Czas na poezję: MAŁGORZATA MITTELSTADT
*** modernistycznie z zalotną gracją wydłużam rzęsy jak oddech niech żyją chwilką będą mogły mnie wesprzeć zatrzepotać figlarnie od twoich komplementów *** nie ma czego wyjaśniać chwile opadły z
Czytaj dalej...Nieregularnik Artystyczno-Literacki
*** modernistycznie z zalotną gracją wydłużam rzęsy jak oddech niech żyją chwilką będą mogły mnie wesprzeć zatrzepotać figlarnie od twoich komplementów *** nie ma czego wyjaśniać chwile opadły z
Czytaj dalej...Dom Kwiaty spływają z powiek na ogrody Oddychają melodią słodkich cytrusów Z zielonych traw schodzi cisza Śpiew słowika uskrzydla stare drzewa W ptasich gniazdach uwiłam dla nas dom Gwiazdy zwisają
Czytaj dalej...Ewa patrzyła na ścianę hotelowego pokoju. Wzdłuż pęknięcia, od sufitu aż do podłogi, biegł rząd nierównych, postrzępionych odprysków. Pozornie niewidoczne, pod wpływem rozproszonego światła z nocnej lampki uwypuklały się złowieszczo.
Czytaj dalej...Łańcuch Patrząc na płonące miasto, upajał się mieszaniną spokoju i podniecenia. Nareszcie koniec! Nie będzie darcia kotów sąsiada i sąsiadki! Posmażyły się, wytopiły tłuszczyk, wsiąkły. Nie będzie gonitwy, kto pierwszy
Czytaj dalej...*** (garściami) garściami pośpiechem dnia ostatniego spijamy dotyk łopatkami liżąc dno pusta studnia echem kamienia wyrzuca w oczy zapomniana głębia błaga o jeszcze głusi (głupi) wciąż bierzemy filtrowaną na wynos
Czytaj dalej...Jeden dzień Szczęście kapało na twarze, biegliśmy przez powietrze albo na dzikich gęsiach odlatywaliśmy na wschód. Puszczaliśmy nad rzeką pierwsze latawce, które niosły nas w jasne krainy. (Hostia słońca spadała
Czytaj dalej...obrysowujesz cyrklem granicę swojej nieobecności smakuje utraconą chwilą przeżuwam ją dokładnie badam językiem wszystkie niemożliwości wyplute pestki stawiam obok siebie jak domino teraz wystarczy tylko popchnąć *** biorę głęboki
Czytaj dalej...*** Pierwsze nasze spotkanie miało miejsce w mojej wyobraźni. Zaczęło się całkiem niewinnie – rozmowy, żarty, spojrzenia, te zbyt długie, i te zbyt krótkie. Potem było już nieco śmielej –
Czytaj dalej...Jakaś ona (nie ty) równolegle z wierszami ulubionych poetów czyta wirtualne poradniki dla samobójców myśli najlepsze jest to że nie trzeba się zabijać (o to) żeby umrzeć wystarczy poczekać
Czytaj dalej...