OKNIŃSKA: Wieża Eiffla
Jesienią i zimą jeździłem do pracy samochodem. Kiedy robiło się ciepło i ptaki budziły mnie świtem, zostawiałem samochód i szedłem pieszo, przez Stary Rynek, aż do przystanku tramwajowego. Ta kobieta
Czytaj dalej...Nieregularnik Artystyczno-Literacki
Jesienią i zimą jeździłem do pracy samochodem. Kiedy robiło się ciepło i ptaki budziły mnie świtem, zostawiałem samochód i szedłem pieszo, przez Stary Rynek, aż do przystanku tramwajowego. Ta kobieta
Czytaj dalej...pogoń wołałam kiedyś o pomstę do ziemi znaczyłam liście śliną i krwią łamałam się w biegu jak spróchniałe drzewo wyjmowałam nasiona z nabrzmiałych ust plewili ze mnie imię zasiali zwątpienie
Czytaj dalej...Wandal Czuję obrzydzenie Gdy w imię rasy Opluwa się ludzką godność Boję się Powtórnie zobaczyć tłum, Który drwi Z tańczącego na beczce Przyciągamy to, czego się boimy Więc niszczę Napotkane
Czytaj dalej...Pisanie to w gruncie rzeczy mówienie przez klawiaturę. Tyle że zamiast artykułowania słów posługujemy się kursorem, który mruga jak sekundnik sygnalizatora świetlnego, w oczekiwaniu na wciśnięcie sprzęgła i pedału gazu.
Czytaj dalej...Ucieczka uciekam od poezji: poskręcanych ciał, obgryzionych paznokci, gnijących ran, przemocowych mężczyzn, i gwałconych dzieci, uderzam w snop siana uderza mnie snop światła przeciskam się głową w dól ku górze
Czytaj dalej...skrzydła nie jesteś jak inni chciałbyś znaleźć choćby małą miłość i wznieść się ponad szary świat dostałeś skrzydła by nauczyć się kochać jak dziecko i być tak samo kochanym bez
Czytaj dalej...Ewa patrzyła na ścianę hotelowego pokoju. Wzdłuż pęknięcia, od sufitu aż do podłogi, biegł rząd nierównych, postrzępionych odprysków. Pozornie niewidoczne, pod wpływem rozproszonego światła z nocnej lampki uwypuklały się złowieszczo.
Czytaj dalej...*** nic to… twoje nagie piersi otulone księżycowym blaskiem mój delikatny dotyk wokół twoich sutków dłonie zbierają ciężkie krople mleka nic to nic *** nie suszę ciała on lubi
Czytaj dalej...*** Wyciągam dłoń… pustą, bez słowa – co w niej zobaczysz, to twoja rzecz; choć ja zasiałam nań maciejkę, konwalie białe i złoty mlecz. Pełna zapachów i kolorów tylko dla
Czytaj dalej...Incognito Męża miała chorobliwie zazdrosnego Z obawy przed nim zapisała mnie w kontaktach swojego smartfona jako Małgorzatę B Z czasem zacząłem utożsamiać się ze swoim podmiotem kobiecym Otyły Elvis pozazdrościłby
Czytaj dalej...*** mówiłeś nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki wchodzę do lodowatej wody kaleczę stopy o ostre krawędzie kamieni boli tak samo mówiłeś historia zatoczyła koło wróciliśmy do
Czytaj dalej...Ludzie, którzy nie potrafili ułożyć byle posuwistego zdania, w zaskakujący i osobliwy sposób zaczęli posługiwać się relatywną logiką: zmieniali co popadnie i co się da. A czego nie mogli, profilaktycznie
Czytaj dalej...