Czas na poezję: KRZYSZTOF JANISZEWSKI
Marsz ku kakofonii Zimny wiatr rozwiewa krzyż Zbity z suchych liści Mozolnie składam je do modlitwy Lecz kościelny zamiata pnącza pod ołtarz Z gałęzi układam znak zbawienia Jednak czarne ptaki
Czytaj dalej...Nieregularnik Artystyczno-Literacki
Marsz ku kakofonii Zimny wiatr rozwiewa krzyż Zbity z suchych liści Mozolnie składam je do modlitwy Lecz kościelny zamiata pnącza pod ołtarz Z gałęzi układam znak zbawienia Jednak czarne ptaki
Czytaj dalej...Ucieczka uciekam od poezji: poskręcanych ciał, obgryzionych paznokci, gnijących ran, przemocowych mężczyzn, i gwałconych dzieci, uderzam w snop siana uderza mnie snop światła przeciskam się głową w dól ku górze
Czytaj dalej...*** mówiłeś nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki wchodzę do lodowatej wody kaleczę stopy o ostre krawędzie kamieni boli tak samo mówiłeś historia zatoczyła koło wróciliśmy do
Czytaj dalej...* na kartce czekoladowej od tuszu do rzęs zapisuję intymności frazę liter uczyła mnie pani miała oczy jak krokodyl ta pani jest ważna jak chleb abecadło jeszcze wtedy nie spadło
Czytaj dalej...smak wina smakujesz jak czerwone wino delikatnie cierpko tak lubię najbardziej jesteś jak najpiękniejszy sen miły i przyjemnie rzeczywisty tak lubię najbardziej pachniesz jak letni las tysiącem odurzających ziół tak
Czytaj dalej...a mówił „jesteś całym światem” mijałaś mu przechodziłaś jak przeziębienie albo ból głowy na te dolegliwości musiał brać leki po tobie nie brał niczego podobno wyleczył się przez odstawienie
Czytaj dalej...