Czas na poezję: MAGDALENA POŁCZYŃSKA
pogoń wołałam kiedyś o pomstę do ziemi znaczyłam liście śliną i krwią łamałam się w biegu jak spróchniałe drzewo wyjmowałam nasiona z nabrzmiałych ust plewili ze mnie imię zasiali zwątpienie
Czytaj dalej...Nieregularnik Artystyczno-Literacki
pogoń wołałam kiedyś o pomstę do ziemi znaczyłam liście śliną i krwią łamałam się w biegu jak spróchniałe drzewo wyjmowałam nasiona z nabrzmiałych ust plewili ze mnie imię zasiali zwątpienie
Czytaj dalej...kurierzy gubią paczki drzewa rodzą pączki staniał rozmach w ostatnich latach zwykła cisza zapada na osiedlach nocne ścielą się godziny w samotne ścieżki pościel satynowa są gdzieś tajemnicze schodki nieruchome
Czytaj dalej...