WARSZAWSKI: W knajpie U Fiszera
To był czas, kiedy pisywałem teksty o książkach do miesięcznika ostatniego premiera PRL[1] i bywałem w knajpie U Fiszera[2] przy placu Bankowym. To ten sam lokal, który obrósł nieco filmową
Czytaj dalej...Nieregularnik Artystyczno-Literacki
To był czas, kiedy pisywałem teksty o książkach do miesięcznika ostatniego premiera PRL[1] i bywałem w knajpie U Fiszera[2] przy placu Bankowym. To ten sam lokal, który obrósł nieco filmową
Czytaj dalej...Bolesław Prus, autor m.in. „Faraona” czy „Lalki”, nie należy do moich ulubionych pisarzy, chociaż chyba każdy wie, że jestem rozmiłowany w jego powieści, której bohaterami są: Stanisław Wokulski, Ignacy Rzecki
Czytaj dalej...Gdy siedzę w knajpie „U Fiszera” przy Placu Bankowym i piję piwo podane mi przez Józka, widzę Wokulskiego z panną Belą. On jest oczywiście we fraku, ubrany tak bardzo elegancko,
Czytaj dalej...Kiedy pada śnieg i po wyjściu z pobliskiej knajpy w drodze do domu zatrzymuję się na Placu Bankowym, to czuję się tak, jakbym był Wokulskim. Gdy stoję tutaj w śnieżny
Czytaj dalej...Izabela Łęcka według profesora Krzysztofa Rutkowskiego nie była głupią kobietą (zgadzam się!) ani pustą lalką (tu się nie całkiem zgadzam – jako typowy produkt swojej sfery, była pusta). Kochała się
Czytaj dalej...