Czas na poezję: KATARZYNA PAWŁOWSKA
Zapiski z drogi Kiedy mnie nie ma zapominam wszystkie swoje imiona – jedno za drugim odpadają jak balast Nie wiem, czy tęsknisz gdy w zakamarkach siebie grzęznę na dłużej gubiąc
Czytaj dalej...Nieregularnik Artystyczno-Literacki
Zapiski z drogi Kiedy mnie nie ma zapominam wszystkie swoje imiona – jedno za drugim odpadają jak balast Nie wiem, czy tęsknisz gdy w zakamarkach siebie grzęznę na dłużej gubiąc
Czytaj dalej...Struktura kurzu W ostrych prześwitach światła Na tle białej firany Lekko wirujący kurz Spada muśnięciem impresji Tańczy na falach powietrza Kołysze się i buja w rytmie natury Widoczny przez moment
Czytaj dalej...*** (garściami) garściami pośpiechem dnia ostatniego spijamy dotyk łopatkami liżąc dno pusta studnia echem kamienia wyrzuca w oczy zapomniana głębia błaga o jeszcze głusi (głupi) wciąż bierzemy filtrowaną na wynos
Czytaj dalej...tonę rozkrzyżowałam ramiona przepełniona miłością chciałam objąć świat ale natrafiłam na mur poczułam ciężar win i trosk gdy chciałam ulecieć w niebo do ziemi przydusił mnie garb upadłam na kolana
Czytaj dalej...sierpień znamię na skórze dotykane kiedyś na skrzyżowaniu x i y tramwaje przeszkadzały stukotem upał pomagał skwarem z ulicy zapach nagrzanego szkła szyb pobrudzonych i kurz nietrzepanego koca od tygodni
Czytaj dalej...*** dziewczynka jest dorosła w zagięciach plisowanej spódniczki ukrywa nadwagę lat *** różowe ciało jak dżdżownica ślimak bez skorupy ziemia nie jest moim domem i niebo ponad dachem nie
Czytaj dalej...