Czas na poezję: MARIOLA KANTOR
Z marzeniami w tylnej kieszeni wędrówka przez strome zbocza okraszana raz laurami innym razem na krawędzi popękanymi więzami schodami w górę i w dół z marzeniami w tylnej
Czytaj dalej...Nieregularnik Artystyczno-Literacki
Z marzeniami w tylnej kieszeni wędrówka przez strome zbocza okraszana raz laurami innym razem na krawędzi popękanymi więzami schodami w górę i w dół z marzeniami w tylnej
Czytaj dalej...Ucieczka uciekam od poezji: poskręcanych ciał, obgryzionych paznokci, gnijących ran, przemocowych mężczyzn, i gwałconych dzieci, uderzam w snop siana uderza mnie snop światła przeciskam się głową w dól ku górze
Czytaj dalej...skrzydła nie jesteś jak inni chciałbyś znaleźć choćby małą miłość i wznieść się ponad szary świat dostałeś skrzydła by nauczyć się kochać jak dziecko i być tak samo kochanym bez
Czytaj dalej...bardzo blisko czas jest zawsze trzeba go tylko uważnie poszukać może siedzieć na końcu pomostu z twarzą we mgle jesień zaplanowała wcześniej malowanie krajobrazu zaraz wszystkie rumieńce świata staną się
Czytaj dalej...Pijacka miłość Kiedyś byłaś młodą dziewczyną – lało się wino, wódka też. Chciałaś by ten czas nigdy nie minął… On też. Ty w skórze z lumpexu, On Wranglery po kumplu
Czytaj dalej...Jesień Chciałeś, żeby ci napisać o drzewach? Nie bądź śmieszny: przecież teraz jest jesień. Nie znam słów, które potrafią oddać przygnębienie królujące w lesie. Mówisz : „Spójrz, to drzewo jest
Czytaj dalej...*** nic to… twoje nagie piersi otulone księżycowym blaskiem mój delikatny dotyk wokół twoich sutków dłonie zbierają ciężkie krople mleka nic to nic *** nie suszę ciała on lubi
Czytaj dalej...idę na spotkanie z samym sobą moimi lękami i nadziejami z przeszłością i jej wyborami oraz scenariuszami alternatywnymi idę spać a może żyć naprawdę Martwa natura Granica między życiem
Czytaj dalej...Zamówienie społeczne nie ma popytu na poezję miłosną radosną wojenną obleśną nikt nie zamawia literatury na miejscu na wynos z dostawą do domu tylko kebab dania wegetariańskie markowe piżamy golarki
Czytaj dalej...Cykl „Wiersze dla Lidki” xxx Ty, co słabość chcesz przekuć w niebotyczną siłę Nagiego króla starasz się ubierać w szaty Gdy żebraczej koszuli boi się bogaty A to, co proste
Czytaj dalej...* * * wypłowiała maryjka z kapliczki nad zarośniętym ogrodem z czułością dogląda swoich pokrzyw i zdziczałych truskawek Jestem kobietą jestem kobietą nie ważne czy moje paznokcie są do zdjęcia czy
Czytaj dalej...Struktura kurzu W ostrych prześwitach światła Na tle białej firany Lekko wirujący kurz Spada muśnięciem impresji Tańczy na falach powietrza Kołysze się i buja w rytmie natury Widoczny przez moment
Czytaj dalej...Szukając wschodu słońca w twoich włosach słowa wyciągam z wrzosów kapią na kartkę fiolet ściekający z palców rozsmarowuję na policzkach liście drżą kiedy mówisz zrywam je upycham między strony dawno
Czytaj dalej...Sztuka Ta prawdziwa wywodzi się z głębi, wtedy jest pełna, silna, milcząc potrafi przemówić. Poruszyć, pokazać piękno brzydoty, światło ciemności, wyzwolić w innych emocje. Czy jest sens chodzić po cudzych
Czytaj dalej...Życie dzieje się po coś. Każdego dnia smakuje jak chleb z masłem i cukrem. Zachwyca, gdy zbliża nas do siebie. Rani, gdy toniemy w strugach łez i deszczu odtrąceni. ***
Czytaj dalej...*** (garściami) garściami pośpiechem dnia ostatniego spijamy dotyk łopatkami liżąc dno pusta studnia echem kamienia wyrzuca w oczy zapomniana głębia błaga o jeszcze głusi (głupi) wciąż bierzemy filtrowaną na wynos
Czytaj dalej...