Czas na poezję: KARINA FRANKOWSKA
*** ja nie żyję, ja tylko codziennie rano budzę się, piję herbokawę, trzymając się kurczowo porcelanowego kubka i świata ja nie żyję, ja tylko codziennie rano odwiedzam świat, mierząc go
Czytaj dalej...Nieregularnik Artystyczno-Literacki
*** ja nie żyję, ja tylko codziennie rano budzę się, piję herbokawę, trzymając się kurczowo porcelanowego kubka i świata ja nie żyję, ja tylko codziennie rano odwiedzam świat, mierząc go
Czytaj dalej...Pamięci Charlesa Bukowskiego o psie, kurwach i śmieciarzach stoję w oknie i widzę jak pies biega i nie może się wysrać bo dostał zatwardzenia stoję i widzę jak dwie lalunie
Czytaj dalej...podpora to ciało niezdarne, nasączone lękiem, przekupione gorzką czekoladą. ten zalążek i zakątek wymoszczony prawdą, to przedwczesne starzenie się, odchodzenie i wstawanie, wstawaj, poetko, od siedmiu postanowień poprawy, postów i
Czytaj dalej...W rytmie cinquainu*) *** Dziś opady śniegu Wali prosto w duszę Tylko jedna pełnia – W bieli, albo wcale Znowu płacę myto. *** Siga-siga Chcę się zatruć kofeiną Jak się
Czytaj dalej...Wsuwka we włosach Dziewczynie skradziono życie ktoś wie Wciąż siedzi pod drzewem wie Nie pachnie dzieciństwem nie czuje jabłoni Zakwitać nie zakwitać Będzie Okradziona niedawno jest dzieci mają dom są
Czytaj dalej...Altruitki*) * Urlop stadku kur swych daj, sam znieś za nie kopę jaj. * Poecie, co lubi smucić, rym frywolny racz podrzucić. * Szczędząc trud i znój kochanka, sama siebie
Czytaj dalej...Człowiek człowiekowi pomaga człowiek jeśli tęsknisz za domem podaj mi rękę potrzymam nie ściągnę cię w dół gdyby triumfował rozum byłabym zimna jak głaz odpychała dobre serca nie myślała co
Czytaj dalej...Promocja czasopisma Alex ma dosyć prawdy gówniaków Mówią że piszą wieś i biedę Typiarka rozgląda się po sali Gówniaki robią gazetę jakaś imba i coś tam Na promocji ktoś zamówił
Czytaj dalej...Szósty zero trzeci Oglądamy nowe miejsce, kąty rozgromione z kurzu, wyobraźnią już rozbijam natrętnie talerze. Będzie jak w domu, dostatecznie w przedsionku między skrońmi, skąd wyprowadzam dreszcze i zniekształcone przebiegi.
Czytaj dalej...Bez ruchu ani rusz Nawet gdy nie masz ruchu, idziesz w ruch. Choćbyś palcem nie ruszył. Bo jest tylko ruch. Ruchome cele. Namierzone na starcie na proch. Na groch rzucany
Czytaj dalej...Adagio g-moll czy Albinoni w Dreźnie Byłem linią coraz słabiej bijącego serca w zgliszczach biblioteki wśród płonących słów ludzkich popiołów wirujących w dymie w zbombardowanym Dreźnie w człowieku pokonanym rozmawiając
Czytaj dalej...Moje szmaty to dla Ciebie relikwie Ta czułość też była niepokalanie poczęta i krystaliczna, choć w brudnych okolicznościach podłogi; i kiedy krew mnie zalewa dla Ciebie też jestem czysta, i
Czytaj dalej...Jesień Jesień najwspanialsza w czerwieni liści bladych i radosnych W olśniewającej piękności wschodów i zachodów drętwo-mięsistego słońca Jesień przebogata w liście korale i kiście złote Soczyste namiętnością i powabem posrebrzone
Czytaj dalej...*** Pierwsze nasze spotkanie miało miejsce w mojej wyobraźni. Zaczęło się całkiem niewinnie – rozmowy, żarty, spojrzenia, te zbyt długie, i te zbyt krótkie. Potem było już nieco śmielej –
Czytaj dalej...