Czas na poezję: JOLANTA STELMASIAK
Ewangelia według Łotra skąd możemy wiedzieć co nam kiedyś przypiszą słowa gesty czyny żywot heroiczny może nędzny los drania dziś nie znamy się sami jutro się na nas poznają wyświechtane
Czytaj dalej...Nieregularnik Artystyczno-Literacki
Ewangelia według Łotra skąd możemy wiedzieć co nam kiedyś przypiszą słowa gesty czyny żywot heroiczny może nędzny los drania dziś nie znamy się sami jutro się na nas poznają wyświechtane
Czytaj dalej...Marsz ku kakofonii Zimny wiatr rozwiewa krzyż Zbity z suchych liści Mozolnie składam je do modlitwy Lecz kościelny zamiata pnącza pod ołtarz Z gałęzi układam znak zbawienia Jednak czarne ptaki
Czytaj dalej...Ewa patrzyła na ścianę hotelowego pokoju. Wzdłuż pęknięcia, od sufitu aż do podłogi, biegł rząd nierównych, postrzępionych odprysków. Pozornie niewidoczne, pod wpływem rozproszonego światła z nocnej lampki uwypuklały się złowieszczo.
Czytaj dalej...Czy zapachy mają kształty? Logicznie rzecz ujmując – nie, ale… Towarzyszą nam wszędzie, kojarzą się z konkretnymi osobami i sytuacjami. Przeważnie pozostają w cieniu i powracają dopiero wtedy, gdy coś
Czytaj dalej...Struktura kurzu W ostrych prześwitach światła Na tle białej firany Lekko wirujący kurz Spada muśnięciem impresji Tańczy na falach powietrza Kołysze się i buja w rytmie natury Widoczny przez moment
Czytaj dalej...*** (garściami) garściami pośpiechem dnia ostatniego spijamy dotyk łopatkami liżąc dno pusta studnia echem kamienia wyrzuca w oczy zapomniana głębia błaga o jeszcze głusi (głupi) wciąż bierzemy filtrowaną na wynos
Czytaj dalej...*** Wyciągam dłoń… pustą, bez słowa – co w niej zobaczysz, to twoja rzecz; choć ja zasiałam nań maciejkę, konwalie białe i złoty mlecz. Pełna zapachów i kolorów tylko dla
Czytaj dalej...Prośba o łaskę to miała być opowieść o dorastaniu, a jest o stracie, o starości, o wyznaczaniu granic przez martwe słowa. czasami myślę, że już nie żyję. od wczoraj znowu
Czytaj dalej...tonę rozkrzyżowałam ramiona przepełniona miłością chciałam objąć świat ale natrafiłam na mur poczułam ciężar win i trosk gdy chciałam ulecieć w niebo do ziemi przydusił mnie garb upadłam na kolana
Czytaj dalej...*** mówiłeś nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki wchodzę do lodowatej wody kaleczę stopy o ostre krawędzie kamieni boli tak samo mówiłeś historia zatoczyła koło wróciliśmy do
Czytaj dalej...W opakowaniu vintage W opakowaniu vintage Pełen dawnych myśli i przeszłych dni Na zewnątrz wyblakły i szary Jestem mydłem bez zapachu Wyróżniony nicością i biernością Śmieszny i ośmieszony Niemodnym płaszczem
Czytaj dalej...Lublin Lublin jak każde inne miasto nadaje się do samotnych spacerów. A jednak żyję właśnie tu. Nie pluję na chodnik we Wrocławiu, nie myślę o tobie, skacząc po warszawskim bruku,
Czytaj dalej...