HEBEL: Maraton filmowy

Fot. Kadr z serialu „Odwróceni”. Na zdjęciu od lewej: Szymon Bobrowski jako „Skalpel” i Robert Więckiewicz jako „Blacha”.

Panuje przekonanie, że ludzie nie chodzą do teatru, kina, filharmonii i nie czytają książek. Że wszystko jest drogie i szkoda pieniędzy… więc jedyną rozrywkę czerpią z telewizji i Internetu. Nie znam badań socjologicznych na ten temat, chociaż już tyle żyję na tym świecie, że wiem, iż w każdym uogólnieniu kryje się fałsz. Żyjąc „tu i teraz”, większość z nas miałaby dzielić swoją obecność na tym świecie pomiędzy pracę, dom, czasami wyjście do knajpy lub pubu na spotkanie ze znajomymi przy piwie, drinku czy kawie.

To prawda, że bilety do teatru z reguły są droższe niż do kina. Oglądanie filmu w kinie kosztuje z kolei drożej niż w Internecie, ponadto w tym drugim przypadku film można obejrzeć o tyle wygodniej, że nie trzeba wychodzić z domu itd. Wyliczać można bez końca. Często nie jest to jednak kwestią ceny, jaki rodzaj rozrywki kulturalnej wybierzemy, lecz po prostu wyboru priorytetów. Wiem z własnego doświadczenia, że zawsze o wiele chętniej wybiorę się na najgorszy spektakl teatralny niż na najlepszy film, nawet obsypany Złotymi Kaczkami, Cesarami, Niedźwiedziami, Złotymi Palmami czy Oscarami. Teatr to jest teatr! ZAWSZE. To możliwość podziwiania „na żywo” aktorskiego talentu.

Kocham teatr! Często bywam w teatrze i widzę, że na widowni raczej nie ma pustych miejsc. Zdarza się, że niektórzy siedzą nawet na poduchach w przejściu na schodach. Nie do końca jest więc tak, że nie korzystamy z kultury, która leży poza obrębem tej najtańszej i najbardziej dostępnej.

Niedawno skorzystałem jednak z rozrywki masowej (dokładnie z odtwarzacza UPC) i w dwie noce obejrzałem odcinki z dwóch sezonów serialu „Odwróceni”, emitowanego w stacji TVN. Moim zdaniem, jeżeli nie liczyć „Czasu honoru”, jest to jeden z lepszych seriali zrealizowanych w ostatnim czasie. To fabularyzowana historia mafii pruszkowskiej. Akcja pierwszej części rozgrywa się w latach 90., kiedy to faktycznie „chłopcy z Pruszkowa” mogli wszystko. Część druga została już osadzona po roku dwutysięcznym. I tutaj na pierwszy plan wybijają się dzieci głównych bohaterów z części pierwszej. Na uwagę zasługuje cała plejada znakomitych aktorów: Robert Więckiewicz, Maciej Kozłowski, Andrzej Zieliński, Szymon Bobrowski, Andrzej Grabowski czy Anna Dereszowska.

Czasami warto skorzystać nawet z odtwarzacza UPC. Tylko żeby nie stało się to regułą w naszym dostępie do kultury. Zwłaszcza gdy jest się mieszkańcem dużego miasta i takie możliwości się ma. Wizyty w teatrze czy w filharmonii nic bowiem nie jest w stanie zastąpić.

 

JAROSŁAW HEBEL