Czas na poezję: KATARZYNA PAWŁOWSKA
Zapiski z drogi Kiedy mnie nie ma zapominam wszystkie swoje imiona – jedno za drugim odpadają jak balast Nie wiem, czy tęsknisz gdy w zakamarkach siebie grzęznę na dłużej gubiąc
Czytaj dalej...Nieregularnik Artystyczno-Literacki
Zapiski z drogi Kiedy mnie nie ma zapominam wszystkie swoje imiona – jedno za drugim odpadają jak balast Nie wiem, czy tęsknisz gdy w zakamarkach siebie grzęznę na dłużej gubiąc
Czytaj dalej...A ty przeciw sobie Jeszcze przy tobie zasypiam oczy mrużę i słucham łopotu skrzydeł twoich myśli jeszcze zanurzam się w ocenie twoich oczu i szukam swojego odbicia. A ty daleko
Czytaj dalej...Z marzeniami w tylnej kieszeni wędrówka przez strome zbocza okraszana raz laurami innym razem na krawędzi popękanymi więzami schodami w górę i w dół z marzeniami w tylnej
Czytaj dalej...bardzo blisko czas jest zawsze trzeba go tylko uważnie poszukać może siedzieć na końcu pomostu z twarzą we mgle jesień zaplanowała wcześniej malowanie krajobrazu zaraz wszystkie rumieńce świata staną się
Czytaj dalej...*** Deszczowe wieczory łagodnie usnęły. Nasączona wilgocią ziemia zawija się zielenią jak kołdrą. Śpi dłużej. Mocniej. Śni beztrosko letnio. Noce chłodne. Dni słoneczne. Wiatr rześki. Śliwki na drzewie. Kwaskowate jabłka.
Czytaj dalej...Szukając wschodu słońca w twoich włosach słowa wyciągam z wrzosów kapią na kartkę fiolet ściekający z palców rozsmarowuję na policzkach liście drżą kiedy mówisz zrywam je upycham między strony dawno
Czytaj dalej...W kierunku prawdy tak będzie lepiej czas zobojętni myśli tętniące w nas oczy pokryją się bezbarwną mgłą swoim wzrokiem nie odróżnimy wroga od przyjaciela świat nadal będzie się toczył ociężale
Czytaj dalej...Słyszę ich szept Za każdym razem kiedy tu jestem las szumi inaczej drzewa dniem i nocą kołyszą się w szamańskim transie wyszeptując swoją historię a ja wzruszona słucham i wierzę
Czytaj dalej...sierpień znamię na skórze dotykane kiedyś na skrzyżowaniu x i y tramwaje przeszkadzały stukotem upał pomagał skwarem z ulicy zapach nagrzanego szkła szyb pobrudzonych i kurz nietrzepanego koca od tygodni
Czytaj dalej...Mosty Nie ma pożegnań Są mosty Co łączą nas wtedy i potem Zdarzają się te W jedną stronę Lecz nasz Będzie w tą i Z powrotem. Gdy idę a Ty
Czytaj dalej...Budzi ją światło wciskające się przez małe, dawno nieczyszczone okno. Przyciąga jej źrenice jak każdego ranka od… Ile to już lat? Nie może sobie przypomnieć. Słabe, stłumione promienie lekko oświetlają
Czytaj dalej...więc jeszcze raz sen a może parafraza litanii odmawianej w połowie osiemdziesiątych w kaplicy wypełnionej aromatem kadzidła było duszno duch święty trzepotał uwięziony w słowach wyuczonych na pamięć nikt nie
Czytaj dalej...