Czas na poezję: PATRYCJA WĘGRZYŃSKA
Pijacka miłość Kiedyś byłaś młodą dziewczyną – lało się wino, wódka też. Chciałaś by ten czas nigdy nie minął… On też. Ty w skórze z lumpexu, On Wranglery po kumplu
Czytaj dalej...Nieregularnik Artystyczno-Literacki
Pijacka miłość Kiedyś byłaś młodą dziewczyną – lało się wino, wódka też. Chciałaś by ten czas nigdy nie minął… On też. Ty w skórze z lumpexu, On Wranglery po kumplu
Czytaj dalej...małżeństwo smakuje wczorajszą kawą i okruchami z rogalika przechylam jego filiżankę aż po gorzką esencję na dnie – czasem parzy nazajutrz pachnie śniadaniem wystawnym metaforami na stole obok rżniętego szkła
Czytaj dalej...Lublin Lublin jak każde inne miasto nadaje się do samotnych spacerów. A jednak żyję właśnie tu. Nie pluję na chodnik we Wrocławiu, nie myślę o tobie, skacząc po warszawskim bruku,
Czytaj dalej...kurierzy gubią paczki drzewa rodzą pączki staniał rozmach w ostatnich latach zwykła cisza zapada na osiedlach nocne ścielą się godziny w samotne ścieżki pościel satynowa są gdzieś tajemnicze schodki nieruchome
Czytaj dalej...moje miasto jest najpiękniejsze na świecie gdy rano wstaję i gdy kładę się spać gdy idę z kijami do nordic walking i gdy jadę do teatru jestem skazany na kompleks
Czytaj dalej...Bogini Nie chcę już nigdy żywić się mięsem zapomnieć słono gorzki piekący smak własnej krwi chcę lizać słodką ścieżkę drogi mlecznej która prowadzi do tych wszechpotężnych piersi przestworzy chcę do
Czytaj dalej...Nie wiem, gdzie jestem, gdzie byłem i dokąd poszedłem. Już nie pamiętam, którymi ulicami przemierzałem moje życie. Nie wiem nawet, czy ja to byłem ja, czy może jakieś inne dziecko.
Czytaj dalej...Niegdyś miejscowi celebryci, giganci łódzkiej kultury – dziś czasy ich świetności minęły. Mijając murale, większość z nas traktuje je jak przechodnia: zerkamy lub nie i idziemy dalej. Kim są, kim
Czytaj dalej...Dziewczyny z korpo – Człowiek składa się z wody, białka i samotności. Śnimy o wielkich rzeczach, zanurzeni w mglistych złudzeniach, myląc uczucia jak cukier z solą… – Zuzanna wygłaszała swój filozoficzny
Czytaj dalej...Miasto – wielkie drzewo z gałęziami ulic, po których sunę ja: wąż wieczornej ciszy. Samoświadomy pyszałek. Sunę po śladach mieszkańców pozostawianych przez nich w ciągu dnia. Zawieszonych w powietrzu zapachach
Czytaj dalej...Miasto poddawało się nawałnicy. Granatowe chmury, skłębione i wielkie, ze wszystkich stron nadciągnęły nad dachy domów, które w jednej chwili pociemniały jakby ze zgrozy. Rozpoczynał się dziki taniec drzew ogarniętych
Czytaj dalej...Pragnę żyć Jestem tutaj Jutro nie wiem Żyję dzisiaj Pragnę zawsze Myśleć pozytywnie I bez wahań decydować W prawdzie wiary I bez kłamstw Być otwartą w rozbieżności zdań Wskazać stronę
Czytaj dalej...W tramwaju panuje tłok. Od południa do trzynastej trzydzieści wszyscy mamy przerwę na lancz, w tym czasie pracują jedynie sklepikarze. W Szwajcarii ze środków komunikacji miejskiej korzystają zarówno cygańscy grajkowie,
Czytaj dalej...czwarta rano wydaje się na zawsze klucze ptaków otwierają niebo w szczelinie próżniowej snu oddychamy młodością przestrzeleni powietrzem prześwietleni świtem sierpniowym jeszcze moment ——————————————- chcieliśmy boga pedagoga a w domach
Czytaj dalej...