WARSZAWSKI: Żeby żyć…
Był brudny i czuł, że odpycha zapachem. Czuł, że odraża kurzem i błotem. Był przepocony i zawszony. Kolejny dzień w okopach: głodny i przemoczony. Przede wszystkim jednak skrajnie wyczerpany. Przypomniał
Czytaj dalej...Nieregularnik Artystyczno-Literacki
Był brudny i czuł, że odpycha zapachem. Czuł, że odraża kurzem i błotem. Był przepocony i zawszony. Kolejny dzień w okopach: głodny i przemoczony. Przede wszystkim jednak skrajnie wyczerpany. Przypomniał
Czytaj dalej...To był czas, kiedy pisywałem teksty o książkach do miesięcznika ostatniego premiera PRL[1] i bywałem w knajpie U Fiszera[2] przy placu Bankowym. To ten sam lokal, który obrósł nieco filmową
Czytaj dalej...Stał na czele Teatru Współczesnego w Warszawie nieprzerwanie przez cztery dekady. W tym czasie wyreżyserował ponad czterdzieści spektakli. Jego inscenizacja „Mistrza i Małgorzaty” (na afiszu 339 razy!) przeszła do historii
Czytaj dalej...W 1984 roku istniały w Polsce tysiąc dziewięćset osiemdziesiąt cztery odcienie szarości. Był to dziwny rok, w którym wszelakie zjawiska zwiastowały klęski. 1 i 3 maja, w kilkunastu miastach, odbyły
Czytaj dalej...Bolesław Prus, autor m.in. „Faraona” czy „Lalki”, nie należy do moich ulubionych pisarzy, chociaż chyba każdy wie, że jestem rozmiłowany w jego powieści, której bohaterami są: Stanisław Wokulski, Ignacy Rzecki
Czytaj dalej...Nigdy nie zwracaj się do mnie słowami „wrócę przed północą”, bo pomyślę, że znalazłam się w koszmarze, z którego nie ma ucieczki. A jeśli nie wiesz, o czym piszę, przypomnij
Czytaj dalej...„Kilka esejów o Marku Hłasce” autorstwa Jarosława Hebla przywodzi na myśl publikacje z lat osiemdziesiątych. A to za sprawą kieszonkowego wydania i oszczędnej okładki w tonacji bieli i odcieniach szarości.
Czytaj dalej...Miałem wielki zaszczyt zobaczyć na żywo Irenę Jun w monodramie „Stara kobieta wysiaduje”, który w odnowionej wersji wystawiany jest w warszawskim Teatrze Studio. Spektakl można obejrzeć w kameralnej przestrzeni przed
Czytaj dalej...Kocham teatr, bardzo lubię w nim bywać, za to… nie jestem na bieżąco, jeżeli chodzi o współczesne polskie kino. Niedawno przez przypadek obejrzałem na kanale Kino Polska film „7 minut”
Czytaj dalej...– Jesteś osobą wszechstronną – dziennikarzem, poetą, fotografem, a nawet prozaikiem. W jakiej kolejności użyłbyś tych określeń w stosunku do siebie? – Chyba jednak na pierwszym miejscu postawiłbym na bycie
Czytaj dalej...Nie sądziłam, że z książki Jarosława Hebla „Od Bułhakowa do Olgi Tokarczuk. Zapiski teatralne i inne teksty”, wyniosę coś więcej niźli wiedzę na temat poziomu sztuk teatralnych wystawianych na deskach
Czytaj dalej...Jako dziecko przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych z entuzjazmem wybrałam się do Teatru Dramatycznego w Warszawie na spektakl „Podwójny z frytkami”. Reżyserii tekstu Jana Czaplińskiego podjął się Piotr Pacześniak. Premiera
Czytaj dalej...Ilekroć myślę o losach tego pisma, które zniszczył nie komunizm a kapitalizm, a raczej jego parodia – dokucza mi chandra. Lata temu krążyła po Polsce piosenka Sikorowskiego „Nie przenoście nam
Czytaj dalej...Ze współcześnie tworzonymi sagami, zwłaszcza tymi, na premierę których musimy chwilę poczekać, sprawa ma się trochę jak z nowym sezonem ukochanego serialu. Wyczekujemy ich i odliczamy dni do kolejnego spotkania
Czytaj dalej...