HEBEL: Bal Tuwima w cieniu katastrofy
Wybrałem się na spektakl „Bal w operze” – monodram Artura Barcisia, gdyż lubię Tuwima i wiem, jak świetnym aktorem jest odtwórca Norka z „Miodowych lat”. Dzięki fenomenalnej grze aktora od
Czytaj dalej...Nieregularnik Artystyczno-Literacki
Wybrałem się na spektakl „Bal w operze” – monodram Artura Barcisia, gdyż lubię Tuwima i wiem, jak świetnym aktorem jest odtwórca Norka z „Miodowych lat”. Dzięki fenomenalnej grze aktora od
Czytaj dalej...„Fredro. Rok Jubileuszowy” w reżyserii Jana Englerta w Teatrze Narodowym to spektakl świadomie hermetyczny, adresowany do widza dojrzałego, obeznanego z twórczością Aleksandra Fredry i historią polskiej krytyki literackiej. Choć na
Czytaj dalej...Co stanie się z moimi książkami, gdy mnie już nie będzie? Czy też umrą razem ze mną? Mam ich niewiele – może nieco ponad czterysta egzemplarzy. Zostały przeze mnie zgromadzone
Czytaj dalej...Okładka „Tyrmanda warszawskiego” przypomina mi trochę zeszyt szkolny, i jest bardzo minimalistyczna. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że oto dostałam egzemplarz bez obwoluty, nie znajduję bowiem zwyczajowych skrzydełek z biogramem
Czytaj dalej...Stefan Żeromski miał powiedzieć o nim: „Niezwykły, tajemniczy człowiek. Wspomniawszy »Lalkę«, trudno uwierzyć, że ta szara człeczyna napisać zdołała takie arcydzieło”. To z pozoru mało serdeczne zdanie doskonale opisuje fenomen
Czytaj dalej...Był brudny i czuł, że odpycha zapachem. Czuł, że odraża kurzem i błotem. Był przepocony i zawszony. Kolejny dzień w okopach: głodny i przemoczony. Przede wszystkim jednak skrajnie wyczerpany. Przypomniał
Czytaj dalej...To był czas, kiedy pisywałem teksty o książkach do miesięcznika ostatniego premiera PRL[1] i bywałem w knajpie U Fiszera[2] przy placu Bankowym. To ten sam lokal, który obrósł nieco filmową
Czytaj dalej...Stał na czele Teatru Współczesnego w Warszawie nieprzerwanie przez cztery dekady. W tym czasie wyreżyserował ponad czterdzieści spektakli. Jego inscenizacja „Mistrza i Małgorzaty” (na afiszu 339 razy!) przeszła do historii
Czytaj dalej...W 1984 roku istniały w Polsce tysiąc dziewięćset osiemdziesiąt cztery odcienie szarości. Był to dziwny rok, w którym wszelakie zjawiska zwiastowały klęski. 1 i 3 maja, w kilkunastu miastach, odbyły
Czytaj dalej...Bolesław Prus, autor m.in. „Faraona” czy „Lalki”, nie należy do moich ulubionych pisarzy, chociaż chyba każdy wie, że jestem rozmiłowany w jego powieści, której bohaterami są: Stanisław Wokulski, Ignacy Rzecki
Czytaj dalej...Nigdy nie zwracaj się do mnie słowami „wrócę przed północą”, bo pomyślę, że znalazłam się w koszmarze, z którego nie ma ucieczki. A jeśli nie wiesz, o czym piszę, przypomnij
Czytaj dalej...„Kilka esejów o Marku Hłasce” autorstwa Jarosława Hebla przywodzi na myśl publikacje z lat osiemdziesiątych. A to za sprawą kieszonkowego wydania i oszczędnej okładki w tonacji bieli i odcieniach szarości.
Czytaj dalej...